Na ten weekend to już ostatnia prezentacja. Znowu wracamy do mechanizmów zegarowych, znowu w kobiecym wydaniu i pierwszy raz z perłą. Perła naturalna, oczywiście :), w łososiowym kolorze.
Bardzo, bardzo wam dziękuję :) Najlepsze jest to, ze one same się wymyśliły: przypadkiem, w moim rozgardiaszu perełki znalazły się obok mechanizmów. A ja to zestawienie chwyciłam i połączyłam :) I bardzo mi się podoba. Z resztą ostatnio lubię perły, co jest dziwne, bo nigdy do nich takich ciepłych odczuć nie miałam...
8 komentarze:
Piękne, nie mogę się napatrzeć na Twoje prace... Twórczula z Ciebie jest niewątpliwie :)
Są przepiękne!
powaliły mnie!
mistrzyni...
Moje ulubione, bo zegarowe.
Świetne :-)
Piękna kompozycja Lulu!!! Doskonałe są!
oh Lulku, te są piękne!!! takie nic dodać, nic ująć, trafione w samo sedno :)
Orginalna jest twoja bizuteria,niepowtarzalna ,jedyna wswoim rodzaju ,,,,,,,,piekna!!!!
Bardzo, bardzo wam dziękuję :) Najlepsze jest to, ze one same się wymyśliły: przypadkiem, w moim rozgardiaszu perełki znalazły się obok mechanizmów. A ja to zestawienie chwyciłam i połączyłam :) I bardzo mi się podoba. Z resztą ostatnio lubię perły, co jest dziwne, bo nigdy do nich takich ciepłych odczuć nie miałam...
Prześlij komentarz