niedziela, 5 lipca 2009

mechaniczne perłopławy

Na ten weekend to już ostatnia prezentacja.
Znowu wracamy do mechanizmów zegarowych, znowu w kobiecym wydaniu i pierwszy raz z perłą. Perła naturalna, oczywiście :), w łososiowym kolorze.

8 komentarze:

Jadzik pisze...

Piękne, nie mogę się napatrzeć na Twoje prace... Twórczula z Ciebie jest niewątpliwie :)

Królewna pisze...

Są przepiękne!

martita pisze...

powaliły mnie!
mistrzyni...

cyrylla pisze...

Moje ulubione, bo zegarowe.
Świetne :-)

Kejt The Chocolate pisze...

Piękna kompozycja Lulu!!! Doskonałe są!

bergamotka pisze...

oh Lulku, te są piękne!!! takie nic dodać, nic ująć, trafione w samo sedno :)

TU KARA pisze...

Orginalna jest twoja bizuteria,niepowtarzalna ,jedyna wswoim rodzaju ,,,,,,,,piekna!!!!

lula lu pisze...

Bardzo, bardzo wam dziękuję :) Najlepsze jest to, ze one same się wymyśliły: przypadkiem, w moim rozgardiaszu perełki znalazły się obok mechanizmów. A ja to zestawienie chwyciłam i połączyłam :) I bardzo mi się podoba. Z resztą ostatnio lubię perły, co jest dziwne, bo nigdy do nich takich ciepłych odczuć nie miałam...