Zacznę od początku. Od moich pierogowych inspiracji.
Przepis na pyszne pieczone pierożki z ziemniakami i fetą znalazłam u Liski. Jak to u mnie, odkładałam ich zrobienie na bliżej nieokreślone "później". A to skończył się ser solankowy, a to nie było czasu...
Jednak w zeszłym tygodniu dostałam przesyłkę z kilogramem domowego sera lor.
Jest to turecki ser wyrabiany z serwatki. Bardzo śmietankowy, delikatny. U nas powszechnie znanym serem serwatkowym, takim jak lor, jest ricotta.
Myśląc co z niego zrobić, przypomniałam sobie i o Festiwalu Dyni i o przepisie Liski.
Oto moja wersja pieczonych pierożków z nadzieniem dyniowo -serowym.
400 g mąki
200 g oliwy (Liska dawała masło, ja jednak wybrałam zdrową oliwę)
2 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki soli1 jajko
Wyrobione ciasto przykryłam ściereczką i odstawiłam na czas przygotowania farszu.
Farsz:
130 g sera lor
350 g puree dyniowego (przepis u Bei)
2 łyżki oliwy1 duży ząbek czosnku (uprzednio podsmażonego na oliwie)
2 łyżeczki suszonego tymianku
białko z 1 jajka
pieprz
sól
prażone pestki dyni (opcjonalnie)
Rozgnieciony ser lor mieszamy z dyniowym puree, czosnkiem i oliwą. Doprawiamy tymiankiem, pieprzem i solą. Dodajemy pestki dyni. Na końcu dodajemy białko.
Ciasto rozwałkowujemy na grubość ok 3 mm i szklanką wycinamy koła. Nakładamy na nie łyżeczkę farszu. Składamy na pół i zlepiamy.
Pierogi układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy mieszanką żółtka, śmietany i odrobiny wody lub mleka.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.
Pieczemy około 30- 40 minut.
A teraz w piekarniku siedzi ciasto dyniowe. Trochę eksperymentalne, więc nie wiem jaki będzie efekt. Ale pachnie zachęcająco :)

4 komentarze:
A tego spróbuję na pewno >__< PIEROGI MOJA MIŁOŚĆ!!!!!!
A ja widzisz nie lubie przepisow 'szklankowych' ;))
Dyniowe pierozki brzmia swietnie (te u Liski tez mi juz wtedy wpadly w oko ;)), jest wiec duze prawdopodobienstwo ze i ja takie niebawem popelnie. Dyni u mnie w tym roku bowiem wyjatkowy urodzaj ;)
Pozdrawiam!
PS. Czy widzialas moja 'baklazanowa' odpowiedz? Mam nadzieje, ze mnie rozumiesz... Checi mi nie brakuje, tylko wolnego czasu niestety :/
Duża Mała Mi, spróbuj też pierożków Liski z fetą i ziemniakami. Są obłędne.
Bea, u mnie dyni jest niewiele w tym roku, ale to wynika z braku czasu i z stosowania diety "żm" bo mi się przytyło. Z resztą przez te dodatkowe kilogramy tłuszczu unikam regularnych odwiedzin blogów kulinarnych. Bo jak nie patrzę na jedzenie to nie robię się łakoma i mniej jem. Na rozpustę ciała i duszy pozwalam sobie jedynie w weekendy ;)
Odpowiedź bakłażanową widziałam i rozumiem.
och ślinka poleciała :)
Prześlij komentarz