sobota, 12 marca 2011

minilulki

Nie ukrywam mojego mniejszego zainteresowania "składakami" czyli biżuterią z drutu i koralików. Wolę wytaczać cięższą machinerię w postaci palnika młotków, szlifierek, cęgów etc.

Nie przeczę jednak, że taka biżuteria nie może być piękna. Srebro i minerały w połączeniu z oksydą i lookiem starego srebra.
Mmmm, składaki mogą być naprawdę piękne :)

Stwierdziłam więc, ze czemu nie, zrobię i trochę takich kolczyków (tak, tak, znowu kolczyki).
W byciu na przekór sobie posunęłam się jeszcze dalej i zrezygnowałam z dużych form. I tak powstało duuuużo minilulków :)

Kolejność prezentacji przypadkowa ;)

5 komentarze:

zainspirowana pisze...

są piękne! nie wiem, które najładniejsze!

Wiewióra pisze...

Bardzo udane minilulki :) mi najbardziej do gustu przypadły ostatnie czerwoniutkie maluszki, i te pierwsze z czerwonymi krążkami.

agata pisze...

świetne kolczyki:). Jakis czas temu przeczytałam cały Twój blog,bardzo ciekawie piszesz:), a bizu super:)

Ania pisze...

Zdolna jesteś :)
pozdrawiam Ania
http://cuda-niewidy.blogspot.com/

Lula Lu pisze...

Dzięki dziewczyny :)