Ze względu na podwyżkę cen srebra i jednoczesnym zmniejszeniem moich funduszów ostatnio nieczęsto sięgam po ten metal.
Z moich zapasów recyclingowych zrobiłam sporo makaronów, które częściowo są już sprzedane, częściowo dostępne do kupienia i częściowo jeszcze nie wystawione.
Niestety, źródełko dzianinek w dobrej cenie wyschło. Na razie więc nic nowego nie powstaje. Możliwe, ze następne, które zrobię nie będą już z nurtu trashion, więc i ceny pójdą w górę.
Na razie jednak nowa porcja "starych" już naszyjników.
Mam jeszcze porcję broszek do makaronów z guzików, ale to następnym razem.

















8 komentarze:
Ja się własnie przymierzam do kupna pięknych rzeczy od Ciebie. Na Pakamerze sobie je znalazłam :)
Masz talent w rękach. Dla mnie jesteś po prostu Mistrzynią!
piękne sa Twoje makarony
Cieszę się, że jesteś, że robisz, że pokazujesz:)
Ceny srebra faktycznie dramatyczne, też to odczuwam :/
A makarony fajne, nigdy niczego takiego nie nosiłam, ale ten szary długi kusi...!
dzięki Dziewczyny :)
Multi, dodam tylko, ze to jedyny taki długi egzemplarz :) Jakby co, to daj znać.
ostatnio kupiłam sobie porcję srebra na kilka lat, więc teraz kiedy się skończyło byłam w szoku, że kosztuje 5krotnie więcej niż wtedy! przykro, bo czarujesz z niego takie cuda niepospolite! ale makarony też są wspaniałe :)
lubię te makarony :) ostatnio nawet przy porządkach w szafie chciałam ukręcić sobie makarona ale nie chciał się zrolować łachudra! :>
Cudne są ♥
Musztarda szarości moje fav :)
Prześlij komentarz